fbpx

Zakaz geoblokowania także usług audiowizualnych?

PRZECZYTAJ:

autor: radca prawny Wojciech Szymczak 

Problem geoblokowania polega na ograniczaniu dostępu do usług internetowych bądź oferowaniu mniej korzystnych warunków usług internetowych klientom znajdującym się w takim a nie innym kraju członkowskim Unii Europejskiej. Przedsiębiorcy stosujący geoblokowanie spotykają się jednak ze sprzeciwem Komisji Europejskiej. W 2018 roku weszło w życie rozporządzenie unijne, które ma przeciwdziałać geoblokowaniu. Zakaz geoblokowania nie dotyczy jednak treści audiowizualnych czyli np. telewizji kodowanej czy serwisów streamingowych (np. Netflix czy Hulu). Decyzja ta tłumaczona jest ochroną praw autorskich należących do twórców filmów czy seriali. Przez co nadal, pomimo zmiany prawa nie uzyskamy dostępu do takich samych treści jak np. nasi sąsiedzi z Niemiec czy Czech. Komisja Europejska deklaruje jednak walkę z geoblokowaniem wśród dostawców usług audiowizualnych. Komisja będzie w tym celu zwracać szczególną uwagę na postanowienia umów licencyjnych, na mocy których posiadacze praw autorskich udostępniają swoje utwory dostawcom usług audiowizualnych.

W dniu 3 grudnia 2018 roku rozpoczęło swoje stosowanie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/302 z dnia 28 lutego 2018 roku ws. nieuzasadnionego blokowania geograficznego. Zakazuje ono w szczególności różnicowania ogólnych warunków dostępu do towarów i usług ze względów związanych z przynależnością państwową klienta, jego miejscem zamieszkania lub miejscem prowadzenia działalności. Rozporządzenie wyłącza jednak spod zakazu usługi, których główną cechą jest zapewnienie dostępu do utworów chronionych prawem autorskim. To rozporządzenie dopuszcza zatem zablokowanie przez usługodawcę dostępu do utworów użytkownikom z innych państw członkowskich UE.

W międzyczasie Komisja Europejska opublikowała jednak komunikat w sprawie transgranicznego dostępu do telewizji kodowanej (2018/C 403/16)[1]. Dwa lata temu wydany został bardzo podobny komunikat ws. innej wytwórni, objętej wspólnym postępowaniem przed Komisją Europejską[2]. Może z nich wynikać, że geoblokowanie usług audiowizualnych jest niedopuszczalne, mimo, że niewątpliwie ich główną cechą jest zapewnienie dostępu do utworów, które są chronione prawem autorskim. Postępowanie przed Komisją Europejską (sygn. 40023) dotyczy umów licencyjnych zawieranych przez wytwórnie filmowe z jednym z brytyjskich nadawców telewizji kodowanej. Zabraniają one temu nadawcy świadczyć detaliczne usługi telewizji kodowanej w odpowiedzi na „spontaniczne” (tzn. niewywołane skierowaną do nich reklamą nadawcy – „sprzedaż pasywna”) wnioski ze strony klientów mieszkających w innych państwach członkowskich UE/EOG („sporna klauzula”). Komisja Europejska uznała wstępnie stosowanie spornej klauzuli za naruszenie art. 101 TFUE i art. 53 Porozumienia EOG, ponieważ:

  • sporna klauzula ma na celu ograniczenie konkurencji,
  • nie istnieją żadne okoliczności leżące w gospodarczym i prawnym kontekście klauzuli spornej, które uzasadniałyby stwierdzenie, że klauzula ta nie może naruszać konkurencji,
  • sporna klauzula nie spełnia warunków wyłączenia na mocy art. 101 ust. 3 TFUE i art. 53 ust. 3 Porozumienia EOG.

Dwie z sześciu wytwórni – co do zasady nie zgadzając się z zastrzeżeniami Komisji Europejskiej – zaproponowały jednak, że przyjmą na siebie zobowiązania uwzględniające te zastrzeżenia. Sprowadzają się one do zakazu:

– stosowania spornej klauzuli, oraz

– dochodzenia roszczeń w związku z naruszeniem spornej klauzuli.

Komisja zamierza przyjąć powyższe zobowiązania jako wiążące.

W tym kontekście warto zauważyć, że dopuszczalność ograniczeń w umowach licencyjnych jest już od wielu lat osią sporu pomiędzy Komisją Europejską a sądem UE (obecnie: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej). Przykładowo w sprawie C-258/78 (Nungesser) sąd UE unieważnił decyzję Komisji Europejskiej zakazującą stosowania licencji wyłącznych. Z kolei w także dawnej sprawie C-262/81 (Coditel) uznał, że stosowanie w umowach licencyjnych klauzuli wyłączności terytorialnej nie jest niezgodne z art. 85 TUE, którego dzisiejszym odpowiednikiem jest właśnie art. 101 TFUE. Jednakże w nowszym wyroku Trybunału (C-403/08), w częściowo podobnej sprawie, orzeczono, że: „Klauzule umowy licencyjnej na wyłączność zawartej pomiędzy podmiotem praw własności intelektualnej i organizacją nadawczą stanowią ograniczenie konkurencji zabronione przez art. 101 TFUE, w sytuacji gdy nakładają na tę organizację obowiązek niedostarczania urządzeń dekodujących umożliwiających dostęp do objętych ochroną przedmiotów tego podmiotu na zewnątrz terytorium, którego dotyczy ta umowa licencyjna.”

Ostatecznie sprawa tych wytwórni, które nie zadeklarują dobrowolnie przyjęcia na siebie zobowiązań, prawdopodobnie także skończy się przed sądem UE, który rozstrzygnie, czy ewentualna decyzja Komisji Europejskiej zakazująca stosowania klauzuli spornej była prawidłowa.

Przyszłość geoblokowania usług audiowizualnych może zostać także rozstrzygnięta w drodze rewizji rozporządzenia ws. nieuzasadnionego blokowania geograficznego. Zgodnie z jego art. 9 do dnia 23 marca 2020 roku ma zostać przeprowadzona ocena, czy omawiane rozporządzenie powinno mieć zastosowanie także do usług świadczonych drogą elektroniczną, których główną cechą jest zapewnienie dostępu do utworów chronionych prawem autorskim, pod warunkiem że usługodawca ma wymagane prawa w odniesieniu do stosownych terytoriów.

Należy także pamiętać, że już teraz istnieje częściowy obowiązek zapewnienia dostępności treści audiowizualnych w innych państwach członkowskich. Wynika on z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie transgranicznego przenoszenia na rynku wewnętrznym usług online w zakresie treści. Jest on jednak ograniczony do umożliwienia dalszego dostępu do treści on-line, także audiowizualnych, abonentom, którzy tymczasowo znajdują się w innym państwie członkowskim.

Podsumowując, w ocenie Komisji Europejskiej art. 101 TFUE zabrania stosowania w umowach licencyjnych nakazu geoblokowania usług audiowizualnych. Jeżeli zatem stanowisko Komisji Europejskiej jest prawidłowe, licencjodawcy i licencjobiorcy powinni zaniechać stosowania w swych umowach takich klauzul. W przypadku bowiem np. polskich przedsiębiorców, za stosowanie takich postanowień umownych groziłaby im wówczas kara Prezesa UOKiK do 10% rocznego obrotu przedsiębiorcy. Najprawdopodobniej jednak ostateczną ocenę dopuszczalności takich klauzul przedstawi w przyszłości sąd unijny.

Masz pytania? Napisz do autora sekretariat@kancelaria.media.pl

[1] https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=OJ:C:2018:403:FULL&from=PL

[2] Informacja prasowa z dnia 26 lipca 2016 r.: http://europa.eu/rapid/press-release_IP-16-2645_en.htm