fbpx

Dłużnik nie ma, wierzyciel zapłaci-
opłaty od umorzenia postępowania egzekucyjnego

PRZECZYTAJ:

Z dniem 1 stycznia 2019 roku weszły w życie nowe przepisy regulujące działalność komorników, które w dość niepokojący sposób dotykają głównie wierzycieli. Mowa tu o ustawie o komornikach sądowych oraz ustawie o kosztach komorniczych, które zastąpiły m. in. obowiązującą dotychczas ustawę o komornikach sądowych i egzekucji. Zgodnie z ich przepisami, przy egzekucji świadczeń pieniężnych, to wierzyciel poniesie opłatę za umorzenie postępowania, czyli w niektórych przypadkach również za… niewypłacalność dłużnika.

Kiedy umarza się postępowanie?

Umorzenie postępowania egzekucyjnego oznacza jego całkowite lub częściowe zakończenie w sytuacji niewyegzekwowania należności lub jej wyegzekwowania jedynie w części. Do umorzenia dochodzi na wniosek, z mocy samego prawa lub z urzędu. Ten trzeci przypadek ma miejsce gdy komornik napotka przeszkody w dalszym prowadzeniu postępowania np. kiedy egzekucja jest bezskuteczna (kwota, którą da się wyegzekwować nie jest wyższa od samych kosztów postępowania) czy w przypadku bezczynności wierzyciela (kiedy wierzyciel przez 6 miesięcy nie podejmuje żadnych działań w ramach postępowania egzekucyjnego).

Niewątpliwie jedną z najczęstszych przyczyn umorzenia postępowania egzekucyjnego jest jego bezskuteczność. Gdy dłużnik nie posiada majątku pozwalającego na zaspokojenie wierzyciela czy nie pobiera świadczeń, z których można by zaspokoić dług, dalsze prowadzenie postępowania egzekucyjnego jest bowiem bezcelowe.

Kiedy i ile zapłaci wierzyciel, a kiedy dłużnik?

Od 1 stycznia 2019 r. komornicy sądowi działają pod reżimem dwóch, nowych, wymienionych na wstępie aktów prawnych. To w ustawie o kosztach komorniczych możemy znaleźć informacje o opłatach i to właśnie z niej wynika, że wierzyciel musi uiścić m.in. opłatę za umorzenie postępowania egzekucyjnego dotyczącego świadczeń pieniężnych.

W przypadku, kiedy do umorzenia postępowania dojdzie na wniosek wierzyciela, komornik obciąża go opłatą stosunkową w wysokości 5% kwoty pozostałej do wyegzekwowania (jednak nie mniej niż 200 zł i nie więcej niż 50 tys. zł). Jeśli wniosek złożono przed doręczeniem dłużnikowi zawiadomienia o wszczęciu egzekucji, opłata wynosi 100 zł. Wydaje się to uzasadnione, gdyż do umorzenia dochodzi zgodnie z wolą lub brakiem działań wierzyciela, a nie z przyczyn leżących po stronnie dłużnika.

Należy jednak pamiętać, że również w innych przypadkach umorzenia komornik pobiera od wierzyciela opłatę. Jej wysokość wynosi 150 zł i podlega zmniejszeniu o sumę opłat egzekucyjnych ściągniętych i obciążających dłużnika.

Co istotne, podmioty, które wszczęły egzekucję przed upływem dwóch lat od powstania tytułu egzekucyjnego nie zostaną obciążone ww. opłatami. Ten wyjątek nie dotyczy jednak firm prowadzących działalność finansową lub ubezpieczeniową. Jest to niewątpliwa zachęta wierzycieli do niezwlekania z egzekucją należności.

Podsumowując, wierzyciel zapłaci za umorzenie postępowania także wtedy, kiedy dojdzie do niego nie z jego winy, a nawet, jeśli to dłużnik nie będzie miał środków na spłatę zobowiązania.

W szczególnych przypadkach np. niecelowego złożenia wniosku egzekucyjnego lub błędnie wskazanego dłużnika komornik obciąży z tego tytułu wierzyciela kwotą opłaty w wysokości 10% egzekwowanego świadczenia. Wspomnieć należy, że w przepisach nie znajduje się definicja „niecelowości” dlatego można uznać, że byłoby wtedy, gdy wierzyciel  miałby świadomość lub możliwość dowiedzenia się, że egzekucja nie przyniesie żądanego skutku. Wierzyciele powinni być w takiej sytuacji ostrożni i tuż przed złożeniem wniosku upewnić się, czy przypadkiem dłużnik nie wykonał swojego zobowiązania.

Nie zawsze wierzyciel ponosi koszty umorzenia egzekucji.  Według odrębnych regulacji dłużnik ponosi opłaty w przypadku egzekucji świadczeń powtarzających się (np. czynszu najmu) oraz gdy dłużnik spłaci dług bezpośrednio wierzycielowi. Wówczas to wierzyciel ma jednak obowiązek wykazać określone w przepisach okoliczności uzasadniające wszczęcie egzekucji.

Ryzyko po stronie wierzyciela

Nowe przepisy miały na celu zmuszenie wierzycieli do szybszego egzekwowania swoich należności. Opłaty mają ich odstraszać od angażowania komorników do prób egzekucji wierzytelności przedawnionych, czy przeciwko uboższym dłużnikom. Ustawodawca nie wziął jednak pod uwagę faktu, że  wierzyciel zazwyczaj nie ma możliwości rzetelnej oceny stanu majątkowego dłużnika. Należy także zauważyć, że przepisy już przewidują sankcję dla wierzyciela za przewlekłość w dochodzeniu należności – przedawnienie. W lipcu 2018 r. terminy przedawnienia zostały skrócone, a przepisy nastawiono na ochronę konsumentów (pisaliśmy o tym w artykule: http://kancelaria.media.pl/2018/07/19/nowelizacja-kc-skrocenie-terminu-przedawnienia-roszczen/?fbclid=IwAR0cJ-wdbEPEgaSe2-NUL5RL_Q5tdXf81wPNZRz8rHlP4himt1Bl8Jix7Rs).

W obecnym stanie prawnym, wierzyciele, a w szczególności przedsiębiorcy, którzy prowadzą znaczną ilość postępowań egzekucyjnych, muszą zatem brać pod uwagę ryzyko bezskuteczności egzekucji i dodatkowo badać stan prawny – w tym rozwój praktyki stosowania nowych przepisów – przed każdym wnioskiem składanym do komornika.

Autorzy: aplikant radcowski Jan Jeliński, Cezary Klepacki
18 lutego 2019 roku