Czy GIA jest w Polsce potrzebne?
Pytanie o potrzebę stosowania w Polsce Gigabit Infrastructure Act jest oczywiście prowokacyjne. Wydaje się to jednak uzasadnione w świetle uwag do ustawy wdrażającej GIA, które złożył Związek Powiatów Polskich, Ministerstwo Infrastruktury oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Obie instytucje w swoich stanowiskach do ustawy wdrażającej GIA negatywnie ustosunkowały się do jakichkolwiek uproszczeń inwestycyjnych w pasach drogowych traktując komunikację elektroniczną jako wyłączny biznes prywaciarzy. Stąd wynikają postulaty antyinwestycyjne oraz idea podwyższenia opłat za dostęp do dróg wewnętrznych w cenach wyższych niż za dostęp do dróg publicznych.
Myślenie uwsteczniające
Problemem nie są same postulaty MI, GDDKiA czy ZPP, ale stan świadomości samorządów w zakresie tego czym są telekomunikacja, komunikacja elektroniczna a nawet szerzej – cyfryzacja. Obie instytucje potraktowały w swoich stanowiskach inwestycje telekomunikacyjne w pasie drogowym jako prywatną i obcą ingerencję w ich resortowe prawa do dróg publicznych oraz jako zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Takie podejście powoduje, że wszelkie dyskusje merytoryczne na temat zmian procedur inwestycyjnych właściwie tracą rację bytu. Związane jest to niestety z faktem, że zarządcy dróg nie są w stanie wyjść poza swoją resortową działkę, ani spojrzeć szerzej na infrastrukturę telekomunikacyjną jak na układ nerwowy gospodarki cyfrowej, również w samych samorządach.
Bez zrozumienia ogólnogospodarczej roli telekomunikacji i komunikacji elektronicznej, zarządcy dróg i samorządy zawsze będą bronić swoich praw do blokowania takich inwestycji. Co więcej, dzieje się tak mimo publikowania, przez praktycznie wszystkie rządy Rzeczypospolitej Polskiej na przestrzeni ostatnich 20 lat, dokumentów strategicznych o rozwoju Polski w kontekście cyfryzacji kraju. Być może należy z dokumentami strategicznymi zejść z poziomu krajowego na poziom powiatowy i gminny, dając samorządom jasne wytyczne co do roli sieci telekomunikacyjnych w ich rozwoju i bezpieczeństwie oraz wskazanie im ich roli w tym zakresie.
Praca u podstaw
Należy w związku z tym głośno i wyraźnie podkreślić, że dzisiejsza komunikacja elektroniczna to nie usługi telefoniczne na pogaduchy, a dostęp do Internetu to nie tylko udzielanie się w mediach społecznościowych czy oglądanie podcastów. Telekomunikacja jest szkieletem nowoczesnej gospodarki oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego. Traktowanie jej przez samorządy wyłącznie jako prywatnej inicjatywy dla zapewniania uciechy masom jest wręcz podcinaniem gospodarczych skrzydeł społecznościom lokalnym i obniżaniem bezpieczeństwa obywateli.
Zwracam uwagę, że negatywny stosunek urzędów samorządowych oraz instytucji resortowych do infrastruktury telekomunikacyjnej bezpośrednio przekłada się na dalsze istnienie białych plam oraz utratę środków unijnych na inwestycje. To nie niechęć „prywaciarzy” do finansowania sieci telekomunikacyjnej pozbawia obywateli dostępu do cyberprzestrzeni, ale właśnie negatywne i resortowe stanowiska urzędników lokalnych oraz skomplikowane oraz nadmiarowe i skomplikowane procedury inwestycyjne.
GIA natomiast ma nie tylko przybliżyć podłączenie każdego obywatela do Internetu o prędkości powyżej 1Gb/s, ale też unowocześnić całą gospodarkę oraz wzmocnić nasze bezpieczeństwo. Warto o tym pamiętać przy uchwalaniu ustawy wdrażającej GIA.
Przeczytaj także: KSC cykl szkoleń wdrożeniowych
➡️Zachęcamy do zapisania się na nasz biuletyn 📩
📣W biuletynie KPM eksperci przedstawiają aktualności ze świata rynku mediów i podpowiadają jak przygotować się na zachodzące zmiany.



