DSA w Polsce: Ustawa na finiszu, a obowiązki już teraz. Czy jesteś gotów?
DSA w Polsce. Wielu przedsiębiorców telekomunikacyjnych wciąż czeka na ostateczny kształt polskiej ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych (DSA), błędnie zakładając, że dopiero jej przyjęcie uruchomi nowe obowiązki. Tymczasem kluczowe przepisy unijnego rozporządzenia od dawna obowiązują bezpośrednio w całej Unii, w tym w Polsce. Prace w nad krajową legislacją znacząco przyspieszyły, co jest ostatnim dzwonkiem, by zweryfikować zgodność swojej działalności z wymogami, które już dawno weszły w życie.
Polska ustawa implementująca DSA – na jakim etapie jesteśmy?
Akt o usługach cyfrowych to rozporządzenie unijne, co oznacza, że jego przepisy stosuje się bezpośrednio, bez konieczności implementacji do krajowego porządku prawnego. Polska ustawa ma za zadanie dostosować lokalne przepisy. Wyznaczyć krajowe organy nadzoru (takie jak Prezes UKE i KRRiT) oraz określić system sankcji za nieprzestrzeganie nowych regulacji. Proces legislacyjny w Polsce nabrał tempa. Zgodnie z najnowszymi informacjami z końca września 2025 roku, projekt ustawy został przyjęty przez Radę Ministrów. To wskazuje, że prace wkraczają w decydującą fazę parlamentarną. Oznacza to, że wkrótce poznamy ostateczny kształt przepisów wykonawczych i krajowych kar. Jednakże, oczekiwanie na finał tych prac bez podjęcia działań już teraz jest podejściem wysoce ryzykownym, gdyż samo DSA penalizuje jej niewykonywanie. Jedynie obecnie Prezes UKE nie ma jeszcze kompetencji do wydawania decyzji na podstawie DSA. UKE analizuje czy będzie mogła karać za brak wykonywania obowiązków DSA przed wejściem w życie ustawy wdrożeniowej.
Te obowiązki już Cię dotyczą: DNA a regulacje cyfrowych w Polsce.
Niezależnie od postępów prac nad polską ustawą, każdy dostawca usług dostępu do Internetu musi już dziś realizować szereg obowiązków wynikających wprost z DSA. Ich ignorowanie może prowadzić do poważnych konsekwencji.
Przede wszystkim, przedsiębiorcy telekomunikacyjni są zobowiązani do wyznaczenia i opublikowania informacji o pojedynczych punktach kontaktowych. Jeden z nich musi być przeznaczony do komunikacji z organami publicznymi, takimi jak Prezes UKE, policja czy prokuratura (zgodnie z art. 11 DSA). Drugi dla użytkowników końcowych (art. 12 DSA). Informacje te muszą być łatwo dostępne i zrozumiałe. Dodatkowe wymogi organizacyjne punktów kontaktowych są opisane DSA.
Kolejny kluczowy obszar dotyczy reagowania na nakazy urzędowe. Jeśli dostawca dostępu do Internetu otrzyma nakaz usunięcia nielegalnych treści (art. 9 DSA) lub udzielenia informacji o konkretnych użytkownikach (art. 10 DSA), ma obowiązek niezwłocznie poinformować organ wydający nakaz o podjętych działaniach i terminie ich realizacji. Choć projektowana ustawa wdrożeniowa dopiero tworzy nowy katalog treści nielegalnych, już teraz należy stosować tę procedurę wobec nakazów otrzymanych od koordynatorów DSA z innych Państw Członkowskich.
DSA nakłada również wymogi w zakresie transparentności. Zgodnie z art. 14, dostawcy muszą jasno informować w swoich regulaminach o wszelkich ograniczeniach, jakie nakładają na korzystanie z ich usług w odniesieniu do treści dostarczanych przez użytkowników. Ponadto o stosowanych procedurach moderacji. Przede wszystkim już teraz trzeba mieć wdrożone do umów (regulaminów) z abonentami uprawnienie do blokowania treści zgodnie z art. 9 i przekazywania informacji zgodnie z art. 10 DSA.
Firmy, które nie kwalifikują się jako mikro lub małe przedsiębiorstwa, są zobowiązane do publikowania corocznych raportów dotyczących moderacji treści (art. 15 DSA). Obowiązek ten dotyczy moderowania treści nie tylko na podstawie nakazów z DSA (i ustawy wdrażającej), ale wszystkich moderacji treści uznanych za nielegalne również na podstawie przepisów szczegółowych. Obowiązek ten obejmuje wykonywanie moderacji na żądanie organów krajowych oraz z innych państw członkowskich a także dokonanych z własnej inicjatywy.
Brak krajowych kar to nie brak ryzyka
Choć polski ustawodawca nie ustanowił jeszcze katalogu kar za naruszenie przepisów DSA, nie oznacza to bezkarności. Organy państw członkowskich Unii Europejskiej mają prawo egzekwować przepisy rozporządzenia bezpośrednio od polskich dostawców. Brak krajowych sankcji jest stanem przejściowym, a ryzyko prawne i finansowe istnieje już teraz. Finalizacja prac nad polską ustawą jedynie dopełni system, wprowadzając konkretne, krajowe mechanizmy egzekwowania prawa. Dla przedsiębiorców telekomunikacyjnych jest to zatem ostatni moment, aby dokonać audytu swoich procedur. Upewnić się, że w pełni realizują obowiązki nałożone przez Akt o usługach cyfrowych. Czas na przygotowania już minął – nadszedł czas na działanie.
➡️Zachęcamy do zapisania się na nasz biuletyn 📩
📣W biuletynie KPM eksperci przedstawiają aktualności ze świata rynku mediów i podpowiadają jak przygotować się na zachodzące zmiany.



